Szukaj na tym blogu

środa, 10 listopada 2010

2,

Cześć

Zastanawiałam się co ja w ogóle robię tu w tym życiu i doszłam do wniosku że to jest dziwne, no bo po co się rodzimy jeśli później i tak umieramy. A pozatym to ranimy się nawzajem i nie ma żadnej sprawiedliwości. Zawsze myślałam że będzie mi w życiu łatwo ale byłam wtedy durnym dzieckiem.

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.

1,

Jeszcze się nie orientuje ale spokojnie spokojnie dojdę do ładu .
Dziękuje Annice która mnie przekonała i z trudem wymyślała nazwy.
Dziękuje Oli za wspaniały dzień.
Dziękuje Marice za wspieranie mnie teraz kiedy mam ciężkie dni.